Podziękowania dla Grupy Pracuj! :-)
poniedziałek, 23 stycznia 2012
wtorek, 17 stycznia 2012
sobota, 14 stycznia 2012
Statystyka, Metodologia badań społecznych
Podzielę się poniższą informacją, aby każdy humanista oraz każdy HR-owiec, uwierzył w to, że STATYSTYKA, analiza i metody badań społecznych SĄ DLA LUDZI i że można je zrozumieć! :-)
To prawda, poniższy wynik końcowy (złożony z egzaminu w realu i z 6 testów kursu e-learningowego) jest okupiony niejedną nocną godziną spędzoną przed laptopem i nad książkami, ale satysfakcja z przyrostu wiedzy w obszarze, którym wcześniej się nie zajmowałem, jest tym samym podwójna! :-)
Po uzyskaniu poziomu 90%, chyba już sobie odpuszczę poprawkę ;-)
Dla tych, którzy chcieliby zrozumieć zależności statystyczne, ale nie wyłącznie od strony wzorów matematycznych i ich kolejnych przekształceń, lecz dzięki licznym przykładom dydaktycznym, polecam podręcznik: "Statystyka. Analiza badań społecznych",
G.Wieczorkowska, J.Wierzbiński, Wydawnictwa Naukowego Scholar, Warszawa 2007.
G.Wieczorkowska, J.Wierzbiński, Wydawnictwa Naukowego Scholar, Warszawa 2007.
W tym miejscu chciałbym też podziękować prof. dr hab. Grażynie Wieczorkowskiej, która tak dzięki powyższej książce, jak i swoim wykładom w realu oraz zastosowanym w ramach kursu
e-learningowego metodom dydaktycznym sprawiła, że choć wielu moich znajomych wciąż podkreśla, iż statystyka była najtrudniejszym przedmiotem do zaliczenia w ramach ich studiów na różnych kierunkach, to jednak na własnym przykładzie przekonałem się, że to jest jedynie kolejny stereotyp. :-)
e-learningowego metodom dydaktycznym sprawiła, że choć wielu moich znajomych wciąż podkreśla, iż statystyka była najtrudniejszym przedmiotem do zaliczenia w ramach ich studiów na różnych kierunkach, to jednak na własnym przykładzie przekonałem się, że to jest jedynie kolejny stereotyp. :-)
środa, 28 grudnia 2011
piątek, 23 grudnia 2011
Trudne pytania nie tylko podczas rekrutacji
Nie tylko podczas rekrutacji można się spotkać z trudnym pytaniem.
"Podczas konferencji, Marina Koktysz - dziennikarka opozycyjnej gazety "Narodnoj Wola" - popsuła propagandową sielankę, kłopotliwym pytaniem. Nie zbiło ono jednak z tropu białoruskiego dyktatora.
Przecież nie popiera pana większość. Jak pan się z tym czuje? W kraju nie ma niezależnej telewizji, opozycja nie występuje w mediach, w kraju nie ma niezależnych ośrodków socjologicznych. Niech pan powie, co jeszcze powinno się wydarzyć w kraju, by pan zdecydował się odejść? Po prostu wstać i powiedzieć: odchodzę. Będzie pan lepiej spać... - mówiła.
- Żeby zrozumieć jak ja śpię, trzeba ze mną spać! - odpowiedział Łukaszenko. Salka odpowiedziała mu gromkim śmiechem."
Źródło: Polska The Times
"Podczas konferencji, Marina Koktysz - dziennikarka opozycyjnej gazety "Narodnoj Wola" - popsuła propagandową sielankę, kłopotliwym pytaniem. Nie zbiło ono jednak z tropu białoruskiego dyktatora.
Przecież nie popiera pana większość. Jak pan się z tym czuje? W kraju nie ma niezależnej telewizji, opozycja nie występuje w mediach, w kraju nie ma niezależnych ośrodków socjologicznych. Niech pan powie, co jeszcze powinno się wydarzyć w kraju, by pan zdecydował się odejść? Po prostu wstać i powiedzieć: odchodzę. Będzie pan lepiej spać... - mówiła.
- Żeby zrozumieć jak ja śpię, trzeba ze mną spać! - odpowiedział Łukaszenko. Salka odpowiedziała mu gromkim śmiechem."
Źródło: Polska The Times
czwartek, 22 grudnia 2011
wtorek, 13 grudnia 2011
sobota, 26 listopada 2011
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)









